Gwiazdke spedziłem w szpitalu ale razem z Mamą, Tatą i Stasiem Chudą Skarpetą. Moj braciszek byl pierwszy raz w szpitalu u mnie wiec mu wszystko pokazalem: od swietlicy po lodowke. Nawet poszedl do pań pielegniarek i zaczal tanczyc jak myszka miki na druciku (czyli tylko nogi tancza, reszta sie nie rusza).
Potem mialem dobre wyniki i na Sylwestra bylem w domu i jadlem szuszi i do wpoldodrugiej ogladalem sztuczne ognie. I byla noc filmów.
Kiedy bylem na kontroli (na parterze) przed sylwestrem to odwiedzilem kolegow (na 2 pietrze) i wzialem jedna frytke od mamy Hubercika. A frytki są na liście niezdrowego jedzenia; wiadomo.
I zjeżdzam sobie windą z mamą i frytką w ręku, drzwi sie otwierają a tu... moja pani doktor Irga! Szybko włożyłem frytkę do buzi i sie usmiechnąlem. Ufff.... nie zauważyła :)
pozdrawiam z Iranu!
Ale jesteście super!!! Hehe...
OdpowiedzUsuńA ja nie znałam tego bloga; widzę, że mam w czym nadrabiać zaległości.
Mega ściskam i podziwiam
Tytusowy talent pisarski.
Ukłony do pasa
hopsasa,
ciotka A.
Ps. Pozdrowienia dla Frytki
Ciociu A.a.a.a-psik! :)
Usuńidziemy jutro sany; cho z nami!!!
dzis blismy na reja i jest super - robimi wyscigi z przeszkodami!
Hej Tytus ,
OdpowiedzUsuńCzytamy,czytamy..
Tym Iranem nas zainteresowałeś bo my jako Sarmaci czujemy miętę do perskich klimatów.
Nas kręci oprócz delfinów to :
http://youtu.be/gfgOYsWnisk
Pozdrawiamy chłopki z Falenicy!
Ignacy&Jaś&Igor
Bojs!!!
Usuńnietuzinkowy ten Wasz filmik! dzieki; Forza Falenica!