strach niektórym już zaglądał w oczy. Pewnie dlatego ze czytaliśmy książkę Smoki pożyczoną od Stasia Paszkowskiego - kumpla z przedszkola.
wszusyko się dobrze skończyło: smok o imieniu Fafnir wyszedł z książki i pokonał nefrytka-mutanta.
zostańcie z nami; Mat+Kuba+Tytus+Tomek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz