piątek, 9 września 2011

Tata przyjechal na weekend

ale jakis taki zmęczooooooooooooony; już wiem dlaczego: spał u niego Dżan i pili ognistą wodę; ale całej butelki nie zrobili bo Adam Dżan w miedzyczasie wyjął piwo żywe i to go zniszczyło. Oczywiscie spał u nas mimo że wiedział co go czeka. Stachulec zarządził pobudkę punkt szósta. I chciał natychmiast kontynuować naukę chodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz